Przejdź do głównej zawartości

KAMELEON

Dziś przedstawiam Wam kameleona, który jak każdy szanujący się przedstawiciel tego gatunku posiada chwytny ogon, który może owijać wokół gałęzi, a w tym przypadku stanowi oryginalne zapięcie.
Mój jaszczur nie posiada jednak zdolności zmiany ubarwienia, za to kolorystyka jest ciepła, pobudzająca, a jednocześnie w miarę spokojna, zasugerowana zdjęciem, zamieszczonym przez firmę Royal Stone jako inspirację, ponieważ prezentowana praca powstała na konkurs ogłoszony przez tę firmę, na formę biżuteryjną, która będzie publikowana na okładce kalendarza na rok 2015.
Gadzina posiada również wszystko widzące oko. Jeżeli dobrze przyjrzycie się fotografii, będącej źródłem natchnienia, zauważycie podobieństwo...
Kulka - oko kameleona ma średnicę ok 3 cm i wykończona została szkłem weneckim, natomiast długość naszyjnika to ok.57 cm.
Naszyjnik wykonany został z koralików Toho 11/0 i w całości został zaprojektowany przeze mnie.
Żeby uzyskać ciekawy i zadowalający efekt kolorystyczny, "pobawiłam się" w mieszanie kolorków, tak więc turkusy, odcienie złota, granaty, a także pojawiające się fiolety, uzyskiwałam mieszając ze sobą dwa lub trzy odcienie danej barwy i nawlekałam "jak leci", dzięki temu uzyskane plamy kolorystyczne są bardziej malarskie, nie są płaskie.
Sznur szydełkowo-koralikowy u nasady kuli dziergany jest na 12 koralików w rzędzie, stopniowo zwężając się do 6 koralików.

Jeżeli spodobał Wam się mój jaszczur, zapraszam do głosowania na stronie konkursowej, wystarczy wcisnąć "Lubię to".


Tak oto prezentuje się Kameleon na stronie organizatora...



I jeszcze kilka fotek... na których prezentuję dwie możliwości zapięcia.





Jak widać Kameleon okazał się wdzięcznym materiałem do zdjęć...









Dziękuję Wam za poświęconą uwagę. Jeśli macie jakieś spostrzeżenia lub po prostu Wam się podobało, piszcie śmiało w komentarzach.

Pozdrawiam ciepło :)








Komentarze

  1. Materiał do zdjęć jak najbardziej wdzięczny bo zdjęcia wyszły super :) Kameleon jak żywy wychodzi ze zdjęcia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko :) Miałam wielki problem z wyborem zdjęć, chciałam pokazać ich dużo więcej, koniec końców okazało się, że połowa jest podobna... Choć i tak mam wrażenie, że jest ich za dużo...
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. śliczna praca, a ode mnie lajk na Facebook! Powodzenia w konkursie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monia :) Zobaczymy jak będzie, bo konkurencja jak zawsze duża :)

      Usuń
  3. Chciałabym nawlekać "jak leci", by uzyskać tak fantastyczny efekt. Twoja praca jest niesamowita, niby sznur, ale ma tyle ukrytych kameleonowych aluzji ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu!!! Jesteś moim "guru" koralikowym, więc tym bardziej cieszą mnie Twoje słowa :)
      A z nawlekaniem "jak leci"... nic prostszego, wystarczy trochę odwagi i zdanie się na żywioł ;)

      Usuń
  4. Ale czad! No jasne, że głosuję!! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest śliczny i niesamowicie oryginalny, przez to "pokręcone" zapięcie, ekstra, jeszcze takiego nie widziałam ! Rozumiem, ze on się sam tak skręca ? Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!! A zapięcie, owszem samo się skręca dzięki ukrytemu drucikowi w środku :)

      Usuń
  6. ciekawych i inspirujących obrazów nigdy za wiele -
    jestem po wrażeniem - aż chce się go brać na rękę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zdjęcie będące inspiracją, rzeczywiście jest urzekające, zwłaszcza w swym bogactwie kolorów...

      Usuń
  7. Nieszablonowy naszyjnik jestem fanką Twoich prac!
    Już pędzę zalajkować !
    Pozdrawiam ciepluchno :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Anioł Karolek zwany Stasiem i gołąb

W zeszłym tygodniu poczyniłam takie oto prototypy statuetek w technice papier mache. Dawno nie tworzyłam w tej metodzie obróbki papieru i zastanawiam się dlaczego??? Przecież bardzo ją lubię... No właśnie, jest tyle technik, które lubię, które mnie wciągają i porywają, że żeby regularnie tworzyć coś w każdej z nich, musiałabym wyznaczyć sobie dni tygodnia, a może raczej miesiąca na każdą ;) Też tak macie??? Niemniej jednak cieszę się, że mogłam znów "pobawić się" w papierze i kleju ;)

A oto anioł Karolek w wersji białej. Swą nazwę zawdzięcza Karolowi Wojtyle, bo to właśnie z tą WIELKĄ postacią wiąże się jego powstanie.



Karolek w kolorze ubrany jest w mundurek szkolny. Przez moje dzieci ochrzczony został Stasiem, ponieważ przypomina im kolegę mego syna. Aniołem Stasiem zaopiekowała się już Jagoda i umieściła go w swoim pokoju na parapecie, skąd uśmiecha się do niej i do wszystkich którzy tam wchodzą.  



A tak prezentował się gołąb pomalowany farbą podkładową na biało.




Tak pre…

Testuję z Szufladą

Jakiś czas temu spotkało mnie ogromne wyróżnienie ze strony Szuflady, ponieważ zostałam wybrana spośród licznego grona utalentowanych osób do przetestowania owalnych szklanych imitacji kamieni szlachetnych od Coricamo. I choć gonitwa z czasem u mnie trwa nieustannie, to udało mi się wykonać kilka prac w technice makramy, która to stała się oprawą dla tych uroczych kryształków. Wszystkie szkiełka mają wymiar 12x10 mm, dlatego do wykonania poniższych prac użyłam cienkiego sznurka nylonowego (0,7 mm) i koralików Toho 11/0. A oto efekty mojej pracy, piszcie jak Wam się podobają, co myślicie o połączeniu takich szkiełek z makramą.

Jako pierwszą prezentuje gotycką bransoletkę, z kryształkami w kolorze ametystu. Długość wraz z zapięciem: ok.21 cm, szerokość ok. 27 mm.





A tak wyglądają kolczyki w minimalistycznej oprawie ze sznurka i koralików. Myślę, że w takiej wersji kryształki w kolorze rubinu prezentują się niezwykle uroczo. Długośc wraz z biglami 5,6 cm, wielkosc oprawionego szkiełka ok…

Konik na patyku - MINOGA

Pamiętacie Stefana? Stefan jest pierwszym konikiem na patyku, w moim wykonaniu i oczywiście nie ostatnim. Dziś chcę Wam przedstawić Minogę, jego koleżankę, która została uszyta na wyzwanie Szuflady. Minoga jest oczywiście różowa, na życzenie mojej córci, ma fioletową grzywę, ozdobną uzdę wykończoną kwiatuszkami i dzwoneczkami. Głowa konia zamocowana jest na kiju bambusowym, który na dole ma filcowe kopytko, dzięki czemu nie rysuje podłogi. Wykrój narysowałam sama, na podstawie pluszaków Jagody - jak mnie korciło, żeby jednemu czy drugiemu głowę rozpruć, ale obyło się bez rękoczynów i tak oto dziś, po kilku próbach i poprawkach wykroju, prezentuje się Minoga. Dziś kiedy do Jagódki przychodzi koleżanka, obie księżniczki mają swoje rumaki i urządzają wyścigi.