Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

GADZINA - odsłona trzecia

Kiedy po raz pierwszy sięgałam po wzór Chudibeads, nie przypuszczałam, że będzie cieszył się takim powodzeniem i będę go przerabiać w tylu rożnych wersjach kolorystycznych, w zależności od upodobań kobiet do których wędrował (znajdziecie je tutaj: klik, klik, klik) Dziś przedstawiam, kolejną wersję gadziny, która powstała na zamówienie Pani Pauliny, tym razem w opalizujących brązach, czerni i złocie. Choć to zdecydowanie nie moja kolorystyka, muszę przyznać, że gadzina w takim wydaniu bardzo mi się spodobała, przywodząc skojarzenia z przepiękną, dekorowaną od wewnątrz w technice mozaiki, ociekającą złotem, kopułą w muzeum Hagia Sophia w Stambule.
Niewyobrażalne, że to oszałamiające sklepienie zdobi ponad 15 ton złota...
A jak Wam podoba się Gadzina w wersji "na bogato"? ;)









Zdjęcie zapożyczone stąd: klik

To jeszcze nie koniec moich grudniowych poczynań, ponieważ powstało w tym czasie sporo mniejszych form typu zakładki i breloki, które zaprezentuję niebawem :)
Pozdrawiam Was …

Z nutą Maroko w tle

Nadrabiając zaległości, prezentuję dziś dwie bransoletki z marokańską duszą, zamówione przez Panią Anię, kochającą takie właśnie klimaty i kolory. Przy tej okazji miałam sposobność poznać Panią Anię osobiście i muszę przyznać, że jest to niezwykle urocza, sympatyczna i charyzmatyczna kobieta, pełna pogody ducha i zapału. To co mnie urzekło, to nieschodzący uśmiech :) A to co rozbawiło nas obie, to to, jak się okazało, że mamy kurtki i szale w takich samych kolorach (oczywiście w różnych fasonach) :)
Bransoletki zamówione przez Panią Anię, bazują na wzorze Chudideads na podstawie, którego powstała Gadzina I i II, są jednak nieco zmodyfikowane przeze mnie, gdyż na życzenie zamawiającej, są nieco cieńsze. Wzór znajdziecie w zakładce wzory sznurów szydełkowo-koralikowych. Bransoletki oscylują w podobnej kolorystyce, która jest bliska również mojemu sercu :) A tak oto się prezentują...


Marokańska żmijka I







 Marokańska żmijka II







A tak prezentują się obie...



A jak Wam podoba się taka marokań…

Black Chic

Od jakiegoś czasu towarzyszy mi "głód blogowy" ;) Tak, tak... dobrze czytacie... Czuję niedosyt... Szczerze mówiąc kiedy zaczynałam, nie myślałam, że tak mi się to spodoba... Że tak to wciąga :) Zaległości się piętrzą, zajęć przybywa i nowych prac również... Dlatego nadal pozostajemy w atmosferze Świąt, ponieważ prezentowany komplecik - Black Chic, składający się z bransoletki i kolczyków, został zamówiony w tym właśnie okresie, przez piękną, zmysłową kobietę ceniącą prostotę i elegancję. Biżuteria została wykonana z czarnych koralików Toho Round Opaque Jet i Toho Round Matte-Color Opaque Gray 11/0. Celowe zastosowanie koralików matowych i z połyskiem stworzyło ciekawy efekt wizualny. Wzór rozrysowałam na 10 koralików w rzędzie i znajdziecie go tutaj, choć w necie podobnych jest już na pęczki. ;)
Koralikowe gronko, będące dopełnieniem szyku, zawieszone przy ozdobnym zapięciu, można odpiąć.








Mam nadzieję, że Wam również spodobało się takie cieniowanie matu z połyskiem. Pozdra…

Pastelowa Łąka

Zimowa aura jakoś nie sprzyja, pozostawiając niesmak i niedosyt zwłaszcza wśród dzieci, które z niecierpliwością czekają na zabawy w śniegu. Tęsknię za zimowym słońcem skrzącym się w lodowych kryształkach, czarując otoczenie magią bieli, skrzypieniem śniegu pod butami, mrozem szczypiącym i malującym policzki na różowo...
Cóż, pomarzyć można o malowniczych obrazach za oknem, a prezentowana poniżej bransoletka, która powstała na zamówienie dla pewnej nastolatki, wyplatana była pod koniec listopada, kiedy na zewnątrz było szaro, buro i ponuro... Choć jej ciepłe pastelowe kolorki, przywodzą mi na myśl gruby, cieplusi sweterek, w sam raz na mroźne dni :) Mam nadzieję, że nowej właścicielce również się spodobała i napełnia ją optymizmem w pochmurny czas :)
Wzór jest mojego autorstwa i znajdziecie go tutaj.







Turkusowa Magia

Święta już dawno za nami, Nowy Rok w ferworze codziennych zdarzeń, też wydaje się odległy... A ja mam TAAAAAKIE zaległości w publikowaniu moich prac, że chwytam się za głowę i zastanawiam od czego zacząć??? Najlepiej od początku???
No to zaczynamy!!!
Dziś zaprezentuję Wam bransoletkę ze szczypta magii, która powstała dla Sylwii znanej z Uroczyska Luny, wykonaną w technice makramy połączonej z turkusami i koralikami Toho w kolorze brązów. Zastanawiacie się dlaczego ze szczyptą magii??? Otóż, turkusy były uważane przez starożytnych Egipcjan za magiczne i święte, dlatego używano ich do wykonania ochronnych i uleczających amuletów.  Aztekowie wierzyli, że są to skamieniałe łzy bogini nieba (w sam raz dla Luny), a w Tybecie turkus uważany jest za kamień narodowy, gdzie jako talizman przynosi posiadaczowi zdrowie, bogactwo, a także ochronę przed złą energią. Różne podania mówią też o tym, iż turkus poza ochroną obdarza pogodą umysłu, opanowaniem i siłą psychiczną, chroni przed przeciwności…

WOŚP 2015

Witajcie!!! Dziś trochę nietypowo, ale muszę się z wami podzielić...
Zapewne zauważyliście z prawej strony banerki mówiące o tym, iż moje dzieci biorą udział w projekcie Dzieci Biżuteryjek Dzieciom. Niestety mnie samej nie udało się wziąć udziału w żadnym projekcie dorosłym (po prostu zgapiłam się...), ale za to wspólnie z moimi dziećmi wspomogłam projekty dziecięce i w miarę możliwości robię to nadal. Z bijącym sercem wspieram każdą aukcję i Was też do tego namawiam!!!
Dzieci mam zajmujących się szeroko pojętym rękodziełem, te duże i małe, włożyły CAŁE SWOJE SERDUSZKA, wszystkie pozytywne emocje jakie w sobie noszą, w każdy nawet najmniejszy projekt. Ich prace, choć często niedoskonałe, są prawdziwymi nieoszlifowanymi diamentami, ponieważ podczas tworzenie wydobyły z siebie pokłady miłości, chcąc w ten sposób nieść pomoc dzieciom, które jej potrzebują. I to jest to, co zdecydowanie podnosi wartość ich pracy!!! Nigdy nie wiemy kiedy sami będziemy potrzebować pomocy dlatego warto uczy…