Przejdź do głównej zawartości

WOŚP 2015

Witajcie!!!
Dziś trochę nietypowo, ale muszę się z wami podzielić...

Zapewne zauważyliście z prawej strony banerki mówiące o tym, iż moje dzieci biorą udział w projekcie Dzieci Biżuteryjek Dzieciom.
Niestety mnie samej nie udało się wziąć udziału w żadnym projekcie dorosłym (po prostu zgapiłam się...), ale za to wspólnie z moimi dziećmi wspomogłam projekty dziecięce i w miarę możliwości robię to nadal.
Z bijącym sercem wspieram każdą aukcję i Was też do tego namawiam!!!

Dzieci mam zajmujących się szeroko pojętym rękodziełem, te duże i małe, włożyły CAŁE SWOJE SERDUSZKA, wszystkie pozytywne emocje jakie w sobie noszą, w każdy nawet najmniejszy projekt.
Ich prace, choć często niedoskonałe, są prawdziwymi nieoszlifowanymi diamentami, ponieważ podczas tworzenie wydobyły z siebie pokłady miłości, chcąc w ten sposób nieść pomoc dzieciom, które jej potrzebują.
I to jest to, co zdecydowanie podnosi wartość ich pracy!!!
Nigdy nie wiemy kiedy sami będziemy potrzebować pomocy dlatego warto uczyć dzieci nieść ją innym :)




A oto grafiki projektów dziecięcych, które ukazały się do tej pory i linki do nich.
Znajdziecie tam też prace moich dzieci, które jak już zaczęły tworzyć, miały problem żeby skończyć ;)





















Zapraszam do licytacji w imieniu swoim i dzieci!!!

Zachęcam również do licytacji pozostałych prac Biżuteryjek!!! Klik

Każdy projekt jest absolutnie unikatowy, wspaniały i jedyny w swoim rodzaju.
Licytujcie, przekazujcie dalej, pomagajmy wspólnie!!!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Anioł Karolek zwany Stasiem i gołąb

W zeszłym tygodniu poczyniłam takie oto prototypy statuetek w technice papier mache. Dawno nie tworzyłam w tej metodzie obróbki papieru i zastanawiam się dlaczego??? Przecież bardzo ją lubię... No właśnie, jest tyle technik, które lubię, które mnie wciągają i porywają, że żeby regularnie tworzyć coś w każdej z nich, musiałabym wyznaczyć sobie dni tygodnia, a może raczej miesiąca na każdą ;) Też tak macie??? Niemniej jednak cieszę się, że mogłam znów "pobawić się" w papierze i kleju ;)

A oto anioł Karolek w wersji białej. Swą nazwę zawdzięcza Karolowi Wojtyle, bo to właśnie z tą WIELKĄ postacią wiąże się jego powstanie.



Karolek w kolorze ubrany jest w mundurek szkolny. Przez moje dzieci ochrzczony został Stasiem, ponieważ przypomina im kolegę mego syna. Aniołem Stasiem zaopiekowała się już Jagoda i umieściła go w swoim pokoju na parapecie, skąd uśmiecha się do niej i do wszystkich którzy tam wchodzą.  



A tak prezentował się gołąb pomalowany farbą podkładową na biało.




Tak pre…

Testuję z Szufladą

Jakiś czas temu spotkało mnie ogromne wyróżnienie ze strony Szuflady, ponieważ zostałam wybrana spośród licznego grona utalentowanych osób do przetestowania owalnych szklanych imitacji kamieni szlachetnych od Coricamo. I choć gonitwa z czasem u mnie trwa nieustannie, to udało mi się wykonać kilka prac w technice makramy, która to stała się oprawą dla tych uroczych kryształków. Wszystkie szkiełka mają wymiar 12x10 mm, dlatego do wykonania poniższych prac użyłam cienkiego sznurka nylonowego (0,7 mm) i koralików Toho 11/0. A oto efekty mojej pracy, piszcie jak Wam się podobają, co myślicie o połączeniu takich szkiełek z makramą.

Jako pierwszą prezentuje gotycką bransoletkę, z kryształkami w kolorze ametystu. Długość wraz z zapięciem: ok.21 cm, szerokość ok. 27 mm.





A tak wyglądają kolczyki w minimalistycznej oprawie ze sznurka i koralików. Myślę, że w takiej wersji kryształki w kolorze rubinu prezentują się niezwykle uroczo. Długośc wraz z biglami 5,6 cm, wielkosc oprawionego szkiełka ok…

Konik na patyku - MINOGA

Pamiętacie Stefana? Stefan jest pierwszym konikiem na patyku, w moim wykonaniu i oczywiście nie ostatnim. Dziś chcę Wam przedstawić Minogę, jego koleżankę, która została uszyta na wyzwanie Szuflady. Minoga jest oczywiście różowa, na życzenie mojej córci, ma fioletową grzywę, ozdobną uzdę wykończoną kwiatuszkami i dzwoneczkami. Głowa konia zamocowana jest na kiju bambusowym, który na dole ma filcowe kopytko, dzięki czemu nie rysuje podłogi. Wykrój narysowałam sama, na podstawie pluszaków Jagody - jak mnie korciło, żeby jednemu czy drugiemu głowę rozpruć, ale obyło się bez rękoczynów i tak oto dziś, po kilku próbach i poprawkach wykroju, prezentuje się Minoga. Dziś kiedy do Jagódki przychodzi koleżanka, obie księżniczki mają swoje rumaki i urządzają wyścigi.