Przejdź do głównej zawartości

Czerwone korale

Witam wszystkich ciepło po dość dłuuuuuugiej nieobecności, podczas której zaległości się piętrzą, prac przybywa, tylko czasu wciąż mało...
Dziś prezentuję komplet, który zapewne dobrze znacie, a który powstał dla Pani Teresy.
W formie miał być taki jak komplet Maki, z tą różnicą, że miało być więcej czerwieni. A że naszyjnik w takiej postaci i kolorystyce nieodzownie kojarzy mi się z koralami, będącymi nieodłącznym elementem strojów ludowych, dlatego zgłaszam moje Czerwone Korale na wyzwanie Szuflady pt.: "Polski Folklor". 
Komplet wykonany z koralików Toho 11/0 prezentuje się jak poniżej... Taki trochę uwspółcześniony folklor... :)














Dziękuję za odwiedziny i do napisania :)


Komentarze

  1. Dobrze ,ze wróciłaś ale mam nadzieję że zostaniesz na dłużej żebym mogła podziwiać mimo pełnej mobilizacji w głosowaniu wolę twoje piękne prace ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie Marzenko :)
      Postaram się wrzucać posty trochę bardziej regularnie, ale co z tego wyjdzie zobaczymy... Podwórko to nie jedyna rzecz, która mnie odciąga od bloga... ;)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Witaj Aniu. Piękny komplet prezentujesz. Podoba mi się bardzo. Podobnie jak poprzedni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Elu!!!
      Miło mi Cie gościć w mych skromnych progach ;) i dziękuję za tak pochlebne słowa :)

      Usuń
  3. Cudne są te Twoje korale Aniu! Muszę sobie w końcu takie wydziergać. Może do mojej morskiej kolekcji? A tak przy okazji: ile magatamek schodzi Ci na taki komplet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agatko!!! Hi hi, też za mną chodzą błękity :) A co do ilości magatamek, trudno powiedzieć ile... Kupuję hurtowo w paczkach po 100 g, ponieważ bardziej się opłaca.
      Ale jedna taka paczuszka spokojnie wystarczy i jeszcze na kolczyki zostanie ;)

      Usuń
  4. Piękna, co więcej mam napisać, nie wiem. Twoje prace są oszałamiające!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monia :) Cieszę się, że Ci się podobają :)

      Usuń
  5. Piękne i eleganckie te "czerwoności" :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Komplet jest przepiękny! Życzę Ci powodzenia w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komplecik jest naprawdę przepiękny :) Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry wieczór, chciałyśmy poinformować o możliwości testowania Khéops® par Puca®. Więcej informacji na blogu Szuflada. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrząc na Twoje dzieło faktycznie chciałoby się zaśpiewać "......czerwone korale....", bardzo ciekawa interpretacja tematu

    OdpowiedzUsuń
  10. niesamowity! fascynujacy:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Testuję z Szufladą

Jakiś czas temu spotkało mnie ogromne wyróżnienie ze strony Szuflady, ponieważ zostałam wybrana spośród licznego grona utalentowanych osób do przetestowania owalnych szklanych imitacji kamieni szlachetnych od Coricamo. I choć gonitwa z czasem u mnie trwa nieustannie, to udało mi się wykonać kilka prac w technice makramy, która to stała się oprawą dla tych uroczych kryształków. Wszystkie szkiełka mają wymiar 12x10 mm, dlatego do wykonania poniższych prac użyłam cienkiego sznurka nylonowego (0,7 mm) i koralików Toho 11/0. A oto efekty mojej pracy, piszcie jak Wam się podobają, co myślicie o połączeniu takich szkiełek z makramą.

Jako pierwszą prezentuje gotycką bransoletkę, z kryształkami w kolorze ametystu. Długość wraz z zapięciem: ok.21 cm, szerokość ok. 27 mm.





A tak wyglądają kolczyki w minimalistycznej oprawie ze sznurka i koralików. Myślę, że w takiej wersji kryształki w kolorze rubinu prezentują się niezwykle uroczo. Długośc wraz z biglami 5,6 cm, wielkosc oprawionego szkiełka ok…

Konik na patyku - MINOGA

Pamiętacie Stefana? Stefan jest pierwszym konikiem na patyku, w moim wykonaniu i oczywiście nie ostatnim. Dziś chcę Wam przedstawić Minogę, jego koleżankę, która została uszyta na wyzwanie Szuflady. Minoga jest oczywiście różowa, na życzenie mojej córci, ma fioletową grzywę, ozdobną uzdę wykończoną kwiatuszkami i dzwoneczkami. Głowa konia zamocowana jest na kiju bambusowym, który na dole ma filcowe kopytko, dzięki czemu nie rysuje podłogi. Wykrój narysowałam sama, na podstawie pluszaków Jagody - jak mnie korciło, żeby jednemu czy drugiemu głowę rozpruć, ale obyło się bez rękoczynów i tak oto dziś, po kilku próbach i poprawkach wykroju, prezentuje się Minoga. Dziś kiedy do Jagódki przychodzi koleżanka, obie księżniczki mają swoje rumaki i urządzają wyścigi.












Na fali...

Nie będzie niczym nowym jak napiszę, że miewam ostatnio problem z okiełznaniem czasu, który niesfornie wymyka się spod kontroli... ... Dlatego dziś zaprezentuję bransoletkę makramową, którą wyplotłam już jakiś czas temu z błękitnego sznurka, tworząc falujące kształty, w które wkomponowałam koraliki toho 8/0 i marmur piaskowy. Taka forma bransoletki okazała się trudna do sfotografowania, ale ostatecznie wyszło chyba nienajgorzej...









Pozdrawiam Was wiosennie :) Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)