Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2014

JEDNOROŻEC

Stworzenie zdecydowanie fantastyczne, niezwykłe, w dzisiejszej kulturze kojarzone z magią i czarami. Ale niektóre podania mówią, że były okrutne, bezlitosne i gwałtowne. Dopiero w obecności dziewicy stawały się łagodne i delikatne, a nawet zasypiały z głową na jej kolanach. Podobno w ten sposób myśliwi polowali na nie. Jednakże dziś jednorożec kojarzy nam się głównie z bajkami dla dziewczynek. I taki jest właśnie ten, którego dziś prezentuję, ponieważ powstał dla chrześniaczki mojego męża, na urodzinki. Jednorożec ma piękną fioletową grzywę, a że jest to ulubiony kolor Mai, więc nie mogło być inaczej :) Z tego też powodu zgłaszam go do wyzwania w Szufladzie FIOLETY. Wisior zawieszony został na czarnym sznurku poliamidowym. Pomysł zaczerpnięty z netu, oczywiście trochę zmieniony przeze mnie. Dla zainteresowanych zamieszczam na końcu schemat, który różni się od gotowego wisiorka gęstością grzywy.






Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za poświęcony mi czas, a także każde konstruktywne słowo …

PODHALE

... kojarzy mi się oczywiście z górami, owcami, oscypkami, domami z bali, koralami... Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać... Podhale to również miejsce, z którym związani byli wybitni artyści tacy jak Stanisław Witkiewicz, Władysław Hasior czy Karol Szymanowski, jednocześnie obfitujące w przeogromne bogactwo kultury ludowej, której przejawem są przepiękne, barwne chusty, które stały się inspiracją dla mnie do stworzenia poniższego kompletu biżuterii. Autorem wzoru jest Chudibeads, został jednak nieco zmodyfikowany przeze mnie. Za to kolczyki są mojego projektu, a że Podhale to również piękne korale, to są one dość pokaźnych rozmiarów (zresztą tak jak lubię), wyszydełkowane na koralikach 20 mm, więc w efekcie końcowym mają jakieś 25 mm. Komplet ten zgłaszam na wyzwanie KK pt. PODHALE, jak zwykle ostatnio w ostatniej chwili :)










Wzory dla zainteresowanych :)



I jeszcze baner, żeby formalności stało się zadość.


Dziękuję Wam za poświęcony mi czas i czekam, na to co macie do powiedzenia w p…

W gołębniku...

...bo w takie właśnie miejsce zamieniła się moja pracownia w poprzedni weekend ;) Zastanawiacie się dlaczego? Czy może zamierzam hodować gołębie??? Zdecydowanie NIE!!! Ale gołębie w technice papier mache... to co innego... Spokojne, a jednak pełne ekspresji, zatrzymane w ruchu, niczym w kadrze fotografa... Takie właśnie są ptaki, które wyszły spod mych rąk. Stadko liczące 14 gołębi wyfrunęło już z gniazda i mam wielką nadzieję, że z dumą stoi na straży pamięci, Jana Pawła II, w domach Tych, do których trafiły, w podziękowaniu za udział w projekcie upamiętniającym jego kanonizację. W przeciwieństwie do pierwowzoru, który z chęcią uwiłby gniazdko, na przytulnej półce, w miłym, ciepłym domu, gołębie są biało-perłowe, delikatnie złocone. A Wam, które bardziej się podobają??? W kolorze nocnego nieba, czy może te otulone złota mgłą??? Pozdrawiam ciepło i z niecierpliwością czekam na Wasze opinie :)








Anioł Karolek zwany Stasiem i gołąb

W zeszłym tygodniu poczyniłam takie oto prototypy statuetek w technice papier mache. Dawno nie tworzyłam w tej metodzie obróbki papieru i zastanawiam się dlaczego??? Przecież bardzo ją lubię... No właśnie, jest tyle technik, które lubię, które mnie wciągają i porywają, że żeby regularnie tworzyć coś w każdej z nich, musiałabym wyznaczyć sobie dni tygodnia, a może raczej miesiąca na każdą ;) Też tak macie??? Niemniej jednak cieszę się, że mogłam znów "pobawić się" w papierze i kleju ;)

A oto anioł Karolek w wersji białej. Swą nazwę zawdzięcza Karolowi Wojtyle, bo to właśnie z tą WIELKĄ postacią wiąże się jego powstanie.



Karolek w kolorze ubrany jest w mundurek szkolny. Przez moje dzieci ochrzczony został Stasiem, ponieważ przypomina im kolegę mego syna. Aniołem Stasiem zaopiekowała się już Jagoda i umieściła go w swoim pokoju na parapecie, skąd uśmiecha się do niej i do wszystkich którzy tam wchodzą.  



A tak prezentował się gołąb pomalowany farbą podkładową na biało.




Tak pre…

Z ostatniej chwili!!!

I jak tu nie skakać z radości??? :) Zdążyłam opublikować posta, zaglądam w listę czytelniczą na bloggerze i co widzę? Wyniki Wyzwania Tematycznego - Baśń: Cudowna lampa Alladyna i zdjęcie mojej pracy... Aaa!!! Oczom nie wierzę... I choć, jak pisałam gady lubię, ale w zoo, za szybą terrarium, to tą zaczynam darzyć szczerą sympatią, ponieważ okazała się szczęśliwą gadziną :)



Nie mogąc usiedzieć z radości w miejscu , pozdrawiam Wszystkich zaglądających tu ciepło i serdecznie :)

Gadzina II, rumak i wielka radość!!!

Po chwilowej i pracowitej nieobecności, ścierając kurz z zakamarków mego bloga z przyjemnością prezentuję drugą gadzinę, o której wspominałam w ostatnim poście. Gadzina powstała na kanwie tego samego wzoru, lecz w innej kolorystyce.
Ale zaraz, zaraz... Ta ma dwa "jaja" z których być może, z czasem wyklują się następne gady ;) Te jaja to oczywiście kolczyki, zaprojektowane przeze mnie, tak aby stanowiły komplet. Całość możecie podziwiać na blogu grażINKI, (ponieważ to do niej trafił koralikowy zestaw) na pięknej modelce Judith.










Wzór mojego autorstwa, gdyby ktoś chciał wydziergać sobie takie gadzie jajo ;)



Inka chciała mieć również konia, ale jak przypuszczam nie ma stajni (no, chyba że dla jednej ze swoich lal), więc trafił do niej rumak w postaci wisiora, który miał być w pierwotnej wersji bransoletką z motywem koni (więcej na ten temat tutaj), z tą różnicą, że z tamtej części powstał breloczek, a ta leżała wydziergana i czekała, aż ktoś się nią zaopiekuje... Żeby wisior, był wis…