Przejdź do głównej zawartości

PODHALE

... kojarzy mi się oczywiście z górami, owcami, oscypkami, domami z bali, koralami... Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać...
Podhale to również miejsce, z którym związani byli wybitni artyści tacy jak Stanisław Witkiewicz, Władysław Hasior czy Karol Szymanowski, jednocześnie obfitujące w przeogromne bogactwo kultury ludowej, której przejawem są przepiękne, barwne chusty, które stały się inspiracją dla mnie do stworzenia poniższego kompletu biżuterii.
Autorem wzoru jest Chudibeads, został jednak nieco zmodyfikowany przeze mnie. Za to kolczyki są mojego projektu, a że Podhale to również piękne korale, to są one dość pokaźnych rozmiarów (zresztą tak jak lubię), wyszydełkowane na koralikach 20 mm, więc w efekcie końcowym mają jakieś 25 mm.
Komplet ten zgłaszam na wyzwanie KK pt. PODHALE, jak zwykle ostatnio w ostatniej chwili :)











Wzory dla zainteresowanych :)




I jeszcze baner, żeby formalności stało się zadość.



Dziękuję Wam za poświęcony mi czas i czekam, na to co macie do powiedzenia w powyższym temacie :)

Komentarze

  1. Cudeńko, w tych kolorach prezentuje się genialnie.
    Autorem wzoru chyba jest chudibeads, w każdym razie tak zrozumiałam z jej wpisu:
    http://chudibeads.livejournal.com/10836.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe wykonanie jak zwykle, jestem pod wrażeniem i życzę wyróżnienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale równiutkie to wszystko i te kolorki, piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Nefryt!!! Ja bym tam pewnie i tak do czegoś się doczepiła, ale tak już jest, że twórca widzi więcej ;)

      Usuń
  4. Piękny komplet i powodzenia w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle wyszło super dobrze że zdążyłaś dodać aby zazanczyć swój udział w wyzwaniu :) Powodzenia pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marzenko :) Szczerze mówiąc fotki zalegały na dysku od dwóch tygodni, ale jakoś nie po drodze z nimi było. Całe szczęście udało się :)

      Usuń
  6. niby spokojne a tyle się dzieje - jak to na Hali...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Anioł Karolek zwany Stasiem i gołąb

W zeszłym tygodniu poczyniłam takie oto prototypy statuetek w technice papier mache. Dawno nie tworzyłam w tej metodzie obróbki papieru i zastanawiam się dlaczego??? Przecież bardzo ją lubię... No właśnie, jest tyle technik, które lubię, które mnie wciągają i porywają, że żeby regularnie tworzyć coś w każdej z nich, musiałabym wyznaczyć sobie dni tygodnia, a może raczej miesiąca na każdą ;) Też tak macie??? Niemniej jednak cieszę się, że mogłam znów "pobawić się" w papierze i kleju ;)

A oto anioł Karolek w wersji białej. Swą nazwę zawdzięcza Karolowi Wojtyle, bo to właśnie z tą WIELKĄ postacią wiąże się jego powstanie.



Karolek w kolorze ubrany jest w mundurek szkolny. Przez moje dzieci ochrzczony został Stasiem, ponieważ przypomina im kolegę mego syna. Aniołem Stasiem zaopiekowała się już Jagoda i umieściła go w swoim pokoju na parapecie, skąd uśmiecha się do niej i do wszystkich którzy tam wchodzą.  



A tak prezentował się gołąb pomalowany farbą podkładową na biało.




Tak pre…

Testuję z Szufladą

Jakiś czas temu spotkało mnie ogromne wyróżnienie ze strony Szuflady, ponieważ zostałam wybrana spośród licznego grona utalentowanych osób do przetestowania owalnych szklanych imitacji kamieni szlachetnych od Coricamo. I choć gonitwa z czasem u mnie trwa nieustannie, to udało mi się wykonać kilka prac w technice makramy, która to stała się oprawą dla tych uroczych kryształków. Wszystkie szkiełka mają wymiar 12x10 mm, dlatego do wykonania poniższych prac użyłam cienkiego sznurka nylonowego (0,7 mm) i koralików Toho 11/0. A oto efekty mojej pracy, piszcie jak Wam się podobają, co myślicie o połączeniu takich szkiełek z makramą.

Jako pierwszą prezentuje gotycką bransoletkę, z kryształkami w kolorze ametystu. Długość wraz z zapięciem: ok.21 cm, szerokość ok. 27 mm.





A tak wyglądają kolczyki w minimalistycznej oprawie ze sznurka i koralików. Myślę, że w takiej wersji kryształki w kolorze rubinu prezentują się niezwykle uroczo. Długośc wraz z biglami 5,6 cm, wielkosc oprawionego szkiełka ok…

Konik na patyku - MINOGA

Pamiętacie Stefana? Stefan jest pierwszym konikiem na patyku, w moim wykonaniu i oczywiście nie ostatnim. Dziś chcę Wam przedstawić Minogę, jego koleżankę, która została uszyta na wyzwanie Szuflady. Minoga jest oczywiście różowa, na życzenie mojej córci, ma fioletową grzywę, ozdobną uzdę wykończoną kwiatuszkami i dzwoneczkami. Głowa konia zamocowana jest na kiju bambusowym, który na dole ma filcowe kopytko, dzięki czemu nie rysuje podłogi. Wykrój narysowałam sama, na podstawie pluszaków Jagody - jak mnie korciło, żeby jednemu czy drugiemu głowę rozpruć, ale obyło się bez rękoczynów i tak oto dziś, po kilku próbach i poprawkach wykroju, prezentuje się Minoga. Dziś kiedy do Jagódki przychodzi koleżanka, obie księżniczki mają swoje rumaki i urządzają wyścigi.